Od trzech dziesięcioleci zbieram polskie monety okolicznościowe (NBP). Z perspektywy ekonomicznej — nie polecam jako inwestycji. Ceny rosną nieliniowo, większość emisji NBP traci wartość po latach (wyjątkiem złote okolicznościowe). Nakład 50-100 tysięcy egzemplarzy daje monetę nie rzadką.
Jako hobby — bezdyskusyjnie tak. Każda nowa moneta to mała historia, a obcowanie z polską historią przez ten pryzmat jest zaskakująco głębokie. Ale traktujcie to jak zbieranie znaczków — fascynujący sposób spędzania czasu, nie pomysł na emeryturę.
Jako hobby — bezdyskusyjnie tak. Każda nowa moneta to mała historia, a obcowanie z polską historią przez ten pryzmat jest zaskakująco głębokie. Ale traktujcie to jak zbieranie znaczków — fascynujący sposób spędzania czasu, nie pomysł na emeryturę.


