Brat ma kredyt CHF na mieszkanie z 2008 roku, niespłacony, wartość obecna 180 tys zł. Czytał wiele artykułów o procesach frankowych ale zastanawia się czy dla średniej kwoty walka sądowa się opłaca uwzględniając koszty kancelaryjne 12-25% odzyskanej kwoty plus 18-36 miesięcy procesu. Sąd ostatecznie unieważnia umowę w całości lub uznaje znaczące nadpłaty. Macie własne doświadczenia z kredytami CHF poniżej 250 tys zł, czy proces ma sens finansowy w tej kategorii?
Frankowicze w 2026 czy warto walczyć sądowo dla średnich kwot kredytu |
|
Znajomy z naszej branży miał kredyt 150 tys zł CHF, korzystał z kancelarii poznańskiej, polecam ich obsługę kredytów frankowych. proces u niego 19 miesięcy, sąd unieważnił umowę, odzyskał 110 tys zł plus zwolnienie z dalszych spłat. nawet po success fee 18% wyszło bardzo opłacalnie. dla średnich kwot warto walczyć.
warto też rozważyć opcję ugody przedsądowej, niektóre banki proponują 50-70% wartości którą można sądownie odzyskać ale bez kosztów procesowych. decyzja zależy od cierpliwości i tolerancji ryzyka. dla osób które chcą szybko zamknąć temat ugoda może być rozsądna, dla maksymalizacji odzysku proces sądowy.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


