Pacjenci często pytają mnie o "dietę bez chemii" i nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo wszystko z czego się składamy to w pewnym sensie chemia. Ale jeśli chodzi o praktyczne podejście: zasada talerza Harvarda nadal aktualna. Połowa talerza warzywa i owoce, ćwierć produkty pełnoziarniste, ćwierć białko (najlepiej roślinne lub ryby).
Kluczowe nie jest demonizowanie konkretnych składników, tylko proporcje i przetworzenie. Mrożone warzywa są równie zdrowe co świeże (a często bardziej, bo zbierane w pełni dojrzałości). Konserwowe — gorzej. Przyprawy świeże lepiej, ale suszone też nie zaszkodzą.
Kluczowe nie jest demonizowanie konkretnych składników, tylko proporcje i przetworzenie. Mrożone warzywa są równie zdrowe co świeże (a często bardziej, bo zbierane w pełni dojrzałości). Konserwowe — gorzej. Przyprawy świeże lepiej, ale suszone też nie zaszkodzą.


