Wielu pacjentów trafia do mnie z pytaniem o słuch i często się dziwią, że odsyłam najpierw do laryngologa, a nie do salonu aparatów słuchowych. Powód jest prosty: utrata słuchu może mieć przyczynę leczniczą (woskowina, infekcja, perforacja błony, otoskleroza), której protetyk nie wykryje, bo robi tylko audiometrię.
Protetyk dobiera urządzenie do już zdiagnozowanego ubytku. Kolejność powinna być: laryngolog → audiogram → ewentualnie aparaty. W przeciwnym razie ryzykujemy, że zamiast leczyć przyczynę, będziemy maskować objaw.
Protetyk dobiera urządzenie do już zdiagnozowanego ubytku. Kolejność powinna być: laryngolog → audiogram → ewentualnie aparaty. W przeciwnym razie ryzykujemy, że zamiast leczyć przyczynę, będziemy maskować objaw.


