Mam mieszkanie z oknami od północy, gdzie światło słoneczne pojawia się może 30 minut dziennie, latem rzadziej. Po latach prób doszedłem do listy roślin które naprawdę przeżyły. Sansewieria (zwana językami teściowej) — niezniszczalna, mam jedną od 8 lat. Zamiokulkas — wymaga rzadko podlewania, znosi ciemność.
Filtrodendron — duże blaszki, świetny do ciemniejszych pokojów. Pothos — wisząca, rośnie w dowolnym świetle. Dracena — wytrzymała ale wolno. Z marginesu listy: wszystkie kwitnące potrzebują światła, pomijam orchidee, pelargonie. Co Wy macie sprawdzonego?
Filtrodendron — duże blaszki, świetny do ciemniejszych pokojów. Pothos — wisząca, rośnie w dowolnym świetle. Dracena — wytrzymała ale wolno. Z marginesu listy: wszystkie kwitnące potrzebują światła, pomijam orchidee, pelargonie. Co Wy macie sprawdzonego?


