Forum społeczności Śledź trendy
Strona główna
Społeczność Śledź trendy Biznes, finanse i przedsiębiorczość wysylka wiekszej partii akumulatorow litowych, jak to legalnie ogarnac z tym ADR

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

wysylka wiekszej partii akumulatorow litowych, jak to legalnie ogarnac z tym ADR

RE: wysylka wiekszej partii akumulatorow litowych, jak to legalnie ogarnac z tym ADR

#1
mam mala firme, skladam i wysylam troche elektroniki i przy okazji akumulatory litowe do zestawow. do tej pory szlo tego malo to kurier ogarnial, ale teraz mam wieksze zamowienie i okazuje sie ze baterie lito-jonowe powyzej jakiegos progu to juz towar niebezpieczny i normalny kurier tego nie wezmie albo trzeba specjalnie pakowac i oznaczac. btw ktos z was wysyla takie rzeczy na wieksza skale? jak to legalnie ogarnac zeby sie nie podlozyc, bo czytam o tym ADR i troche mi sie w glowie miesza od tych klas i wyjatkow dla malych ilosci
Odpowiedz

RE: wysylka wiekszej partii akumulatorow litowych, jak to legalnie ogarnac z tym ADR

#2
piotrek dobrze że pytasz zanim wyślesz, bo z tym nie ma żartów. U nas w drukarni jest podobny temat z rozpuszczalnikami i farbami, bo to też leci jako niebezpieczne. Na małych ilościach jedziesz na tzw. ilościach ograniczonych, ale jak przekroczysz próg to musisz mieć przewoźnika z uprawnieniami ADR i papierami. My przestaliśmy się w to sami bawić i po prostu zlecamy transport niebezpieczny firmie od tego, oni ogarniają pakowanie, oznaczenia i dokumenty. Przy litowych bateriach szczególnie uważaj, bo to osobna klasa i potrafią sprawdzać.
Odpowiedz

RE: wysylka wiekszej partii akumulatorow litowych, jak to legalnie ogarnac z tym ADR

#3
Dorzucę tylko, że ADR to nie jest wymysł ostatnich lat, ta umowa międzynarodowa jest podpisana jeszcze w latach pięćdziesiątych i od tego czasu ją rozszerzano. Dla przedsiębiorcy najważniejsze jest ustalić, czy mieści się w wyłączeniach dla małych ilości, bo to całkowicie zmienia obowiązki papierkowe. Jak skala rośnie, to zwykle taniej wychodzi oddać rzecz przewoźnikowi niż trzymać własnego doradcę do spraw bezpieczeństwa i potem płacić kary za byle uchybienie.
Odpowiedz