W moim wieku to już klasyka - kolejny krem, maść albo serum do twarzy. Ostatnio skusiła mnie promocja na jakiś bardzo drogi krem regeneracyjny, ekskluzywny. No i nic absolutnie. Natomiast zwykła wazelina, kupiona za 3 złote, działa cudownie. Czy ktoś mi to wyjaśni?!
Drogi krem vs tanie wazelinę - co jest lepsze? |
|
Ale czekaj, ci którzy mówią że kremów drogich należy używać - czy to są zawsze dermatologowie czy może po prostu sprzedawcy? Bo ja mam wrażenie że to marketing.
Pani Beato a co jesli mam podraznienia na twarzy od tych kremow? bo ja jakis czas testowalam rozne i zawsze mi sie pojawialy miejscowe wysypki. to juz gorzej
Kasiu masz racje! ja dokladnie to samo. najpierw trzeba znalesc cos co sie zgadza z twoja skora
Ja mam takie doświadczenie - kiedy testowałam samodzielnie to zawsze na coś się uczulałam. Dopiero kiedy poszłam do dermatologa i dostałam receptę na specjalny krem to się poprawiło.
Pani Beato masz calkowita racje z tym drogim kremem. ale ja nie moge pozwolic sobie na wizyte u dermatologa bo to kosztuje duzo pieniedzy! normalni ludzie nie maja na to kasy. wiec co robic konkretnie kiedy dermatolog jest za drogi i kremy to kompletna loteria?
Słusznie! Dermatolog to inwestycja, a nie koszt. Lepiej raz zapłacić niż testować na własnej skórze.
U nas w rodzinie wszyscy robimy naturalny scrub z cukru i oliwy. Kosztuje grosze, a działa jak najdroższy krem.
a tak z innej beczki, bo upał mnie wykańcza - o ile snu wystarczy w lecie? no dobra, wracam do kremów.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


